Sutanna

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Dzisiaj otwierając swoje konto na FB, zauważyłem, że pierwszą informacją jaka wpadła mi w oko, był artykuł, który dotyczył sutanny. Z ciekawościa zajrzałem do niego i już pierwsze słowa, mówiące, że "sutanna to nie mundur galowy, ale strój do pracy." To jedno z twierdzeń.
Z kolei częściej spotykam się ze stwierdzeniem, że księża coraz rzadziej chodzą w sutannie lub w stroju duchownym.
Jestem księdzem, który często chodzi w sutannie. Nie piszę tego po to, aby się chwalić, ale żeby zobrazować sytuację.
Czy sutanna jest strojem wygodnym? Dla mnie jest, co potwierdzaja fakty, że oprócz bycia w niej ubranym na uroczystościach kościelnych, szkole, wykładach i spotkaniach czy pielgrzymkach, mam ją także jeżdząc na rowerze, hulajnodze, idąc na spacery, idać na wywiady czy sprzątając.
Wielu mówi, że jest to niepotrzebne. Dla mnie jest to ważne.
I to nic, że zdażają się wyzwiska, obrazy, wytykanie palcami, oplucia itp. Śmiechy, gdy ide z siosra lub koleżanką. Głupie miny gdy wchodzę do restauracji czy fast foodu. To drobnostka.
Dlaczego chodzę w sutannie? Bo jestem księdzem! Czy trzeba się z tym obnosić? Nie!, ale napiszę trochę egoistycznie, mając ubraną sutannę dokonuje się autoformacja. Dlaczego?
Bo to zobowiązuje mnie do widzialnego świadectwa i pomaga myśleć racjonalnie, a jednocześnie nie tracąc swoje kapłańskiej tożsamości.
Kiedyś jeden z księży powiedział mi, że chodząc w sutannie tworzę barierę, która odstrasza, bo dzisiejszy świat taki zlaicyzowany. No cóż. Czyżby współczesny świat odrzucający Boga, a karmiący się frazesami o tolerancji i akceptacji jest światem hipokrytów? Nie udzielę odpowiedzi na to pytanie.
A co w przypadku, gdy ktoś mi mówi: "Proszę nie przychodzić w stroju duchownym". Wiadomo, że odpowiedź jest jedna. Co kieruje tymi ludźmi? Nie wiem. Kiedyś jak nabiorę odwagi zapytam, a wtedy podzielę się z wami tą wiedzą.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Adwent

Wakacje...